U nas zawsze są „drzwi otwarte”

Jacek Cenkiel
Prezes UWI Inwestycje

25lat

temu, grupa osób określanych według ówczesnej nomenklatury, jako „członkowie oczekujący na mieszkanie współdzielni mieszkaniowej” wpadła na prosty pomysł: jeżeli brakuje mieszkań, to należy je budować, a nie mówić o budowaniu mieszkań. Zostawiając to drugie politykom, powołano w roku 1992 do życia UWI Inwestycje S.A. (pierwotna nazwa: Unia Wspólnego Inwestowania S.A.).

Firmie od początku przyświecają dwie zasady:

  • Pierwsza – o powodzeniu oferty decydują łącznie lokalizacja, funkcjonalne mieszkania, rozsądna cena.
  • Druga – najlepszą reklamą firmy jest zadowolony klient. Mieszkanie jest w naszym rozumieniu towarem szczególnym.
Najlepszą reklamą firmy jest zadowolony klient

Z jednej strony jest dobrem pierwszej potrzeby, z drugiej zaś inwestycją obciążającą często budżet rodziny na całe życie. Dlatego też traktujemy klientów poważnie. U nas zawsze są „drzwi otwarte”. Nie ma sezonowości cen, ani okolicznościowych wyprzedaży. Stosujemy jasny system cen zindywidualizowanych na poszczególne mieszkania. Nie epatujemy „ekskluzywnością”, „komfortem”, „prestiżem”, pozostawiając klientom z pełnym zaufaniem ocenę naszej oferty.

Miastu zależy na ambitnych projektach urbanistycznych

Łukasz Mikuła
Radny Miasta Poznania
Przewodniczący Komisji Polityki Przestrzennej

W
Mając wizję rozwoju danego obszaru, chcielibyśmy uczciwie dzielić koszty i korzyści pomiędzy miasto i pozostałych inwestorów

spółpraca miasta z deweloperami nie jest łatwa. Jej częścią są twarde negocjacje, spory dotyczące planów zagospodarowania przestrzennego albo decyzji administracyjnych. Jednak inaczej podchodzić należy do inwestorów przypadkowych, jednorazowych, myślących o szybkim zysku, a inaczej do podmiotów działających na poznańskim rynku od wielu lat, którym zależy nie tylko na doraźnych korzyściach, ale długofalowym rozwoju zarówno własnej firmy, jak i całego miasta. Możemy od nich wymagać wtedy wyższych standardów, a oni z kolei czują się współodpowiedzialni za wizerunek miasta i każdą nową inwestycję traktują jak swoją wizytówkę, przyczyniającą się do pozyskania zaufania kolejnych klientów. UWI Inwestycje S.A. to deweloper, który od wielu lat działa na poznańskim rynku i na pewno jest jednym z jego liderów. W wybudowanych przez UWI Inwestycje S.A. budynkach mieszka kilka tysięcy poznaniaków, a osiedla tworzą pewną całość architektoniczno-urbanistyczną, zgodną z ideą miasta zwartego, wykorzystując chociażby atuty dobrego dostępu do transportu publicznego.

W polityce mieszkaniowej miasta będziemy dążyć do zrównoważonego rozwoju wielu form budownictwa, ale sektor deweloperski, z wielu powodów, w każdym wariancie pozostanie jednym z głównych jej filarów.

Wartościowym przedsięwzięciem UWI Inwestycje jest nagroda im. Jana Baptysty Quadro, którą każdego roku nagradzamy najlepszą architektoniczną realizację w mieście

W tym kontekście współdziałanie miasta z poważnymi inwestorami, a UWI Inwestycje S.A. się do nich z pewnością zalicza, będzie potrzebne dla realizacji ambitnych projektów urbanistycznych, na nowych, lub odzyskiwanych po innych funkcjach, terenach przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe. Mamy świadomość znaczenia roli sektora prywatnego w rewitalizacji niektórych obszarów, stąd oferta miasta musi być atrakcyjna i oparta na partnerskich zasadach. Mając wizję rozwoju danego obszaru, chcielibyśmy uczciwie dzielić koszty i korzyści pomiędzy miasto i pozostałych inwestorów.

Bardzo doceniam zaangażowanie UWI Inwestycje S.A. w renowację i odtwarzanie zabytków naszego miasta. Studnie – fontanny Neptuna, Marsa i Apolla na Starym Rynku stanowią dziś jego nieodłączną część i trudno sobie nawet wyobrazić rynek bez nich. Innym wartościowym przedsięwzięciem UWI Inwestycje S.A. jest nagroda im. Jana Baptysty Quadro, którą każdego roku nagradzamy najlepszą architektoniczną realizację w mieście.

Jestem w kapitule tego konkursu i wiem, że po 18 latach przyznawania nagrody, cieszy się ona bardzo dużym prestiżem. Nagrodzone budynki stają się wizytówką miasta, świadczą o talencie i pasji twórczej naszych architektów. Katalog zwycięskich prac jest świetnym przeglądem tego, co najlepsze w poznańskiej architekturze najnowszej epoki. Mam nadzieję, że statuetka twórcy Ratusza będzie przez kolejne dziesięciolecia wyróżniać projekty, które po prostu zachwycają i dodają blasku naszemu miastu.

Uczestnicy i twórcy transformacji

Kazimierz Kirejczyk
Prezes Zarządu REAS Sp. z o.o.

Kazimierz Kirejczyk – prezes firmy doradczej REAS, a także jej kluczowy analityk i komentator zjawisk zachodzących na polskim rynku mieszkaniowym. Należy do czołowych ekspertów rynku mieszkaniowego w Polsce.

Członek nadzwyczajny Królewskiego Instytutu Dyplomowanych Rzeczoznawców RICS (Royal Institution of Chartered Surveyors), członkiem Polskiego Stowarzyszenia Doradców Rynku Nieruchomości oraz Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) i Mazowieckiej Okręgowej Izby Architektów (MOIA). Jako jeden z założycieli European Property Institute, zasiada w jego radzie programowej.

J

ubileusz 25lecia UWI Inwestycje S.A., z którą pierwsze kontakty miałem w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy nosiła nazwę Unia Wspólnego Inwestowania, przywołuje wspomnienia pionierskich czasów tworzenia się rynku deweloperskiego w Polsce.

Po poprzednim ustroju III RP odziedziczyła w sektorze budownictwa mieszkaniowego spółdzielczość mieszkaniową jako organizację odpowiadającą za budowę mieszkań w Polsce, wielką płytę jako dominującą technologię ich budowy, miasta z centrami zamieszkanymi przez lumpenproletariat i mentalność Polaków, przyzwyczajonych do tego, że mieszkania się głównie ”dostaje, załatwia lub dziedziczy”.

Jakość zarządzania i umiejętność radzenia sobie w kryzysowych warunkach pozwoliły UWI przejść także bezpiecznie przez głęboki kryzys w 2009 roku

Drugą część dziedzictwa PRL stanowiła lista tego, czego w ogóle lub prawie w ogóle nie było: normalnych kredytów hipotecznych i banków, które byłyby przygotowane do ich udzielania, zasad działania firm budujących i sprzedających mieszkania, w tym zwłaszcza reguł sprzedaży mieszkań w fazie budowy, procedur zarządzania wielorodzinnymi budynkami mieszkalnymi składającymi się z mieszkań własnościowych, jasnych relacji własnościowych w odniesieniu do terenów i systemu w pełni wiarygodnych i szybko rejestrujących zmiany ksiąg wieczystych.

Nie było także prawie w ogóle polskich przedsiębiorców, którzy mieliby doświadczenia w budowaniu mieszkań na sprzedaż, nie było nawet słowa, które działalność taką miałoby opisywać. Słowo „deweloper” pojawiło się w języku polskim dopiero po kilku latach, najpierw w lekko spolszczonej formie „developer”, i musiało minąć kilka kolejnych lat zanim przyjęła się jedna forma pisowni – deweloper. Pierwsi polscy deweloperzy, w tym także UWI Inwestycje S.A., musieli rozwiązywać problemy, które dziś trudno sobie nawet wyobrazić.

Trzeba przypomnieć, że gdy w 1992 roku została założona UWI Inwestycje S.A., warunki do realizowania nowych inwestycji mieszkaniowych były skrajnie niekorzystne. Załamało się nowe budownictwo w formule spółdzielczej. To było dla założycieli UWI Inwestycje S.A. impulsem, aby poszukać innej formuły działalności, pozwalającej na budowanie nowych mieszkań. Roczna inflacja wynosiła wówczas kilkadziesiąt procent i była trudna do przewidzenia, co czyniło w praktyce kredytowanie inwestycji i klientów niedostępnym.

Sektor bankowy był w fazie intensywnych przekształceń: obok zmian w PKO BP i Pekao rozpoczynały działalność banki regionalne powstałe z podzielenia Narodowego Banku Polskiego. Rząd negocjował z Bankiem Światowym umowę o pożyczkę na program mieszkaniowy, przygotowywano otwarcie pierwszego specjalistycznego banku Polish-American Mortgage Bank, Bank PKO opracowywał dopiero założenia kredytu „Alicja”, dostosowanego do wysokiej inflacji. W dodatku dopiero w 1994 roku Sejm uchwalił ustawę o własności lokali, definiującą podstawowe mechanizmy obrotu mieszkaniami własnościowymi i ustalającą ramy działania dla rynku na kolejne osiemnaście lat, do momentu wejścia w życie ustawy o ochronie praw nabywców w 2012 roku.

W latach 1990-1995 zaszły także znaczne zmiany w technologii realizacji wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Wprowadzenie gospodarki rynkowej spowodowało upadki i podziały oraz prywatyzację dużych, zatrudniających od kilkuset do kilku tysięcy osób, państwowych kombinatów budownictwa mieszkaniowego. Równocześnie zaczął się odwrót od dominującej dotychczas technologii wielkopłytowej. UWI Inwestycje S.A. od początku działalności brała udział w tej transformacji technologicznej, wprowadzając nowe pomysły techniczne i rozwiązania architektoniczne. Pozwalało to na lepsze dostosowywanie budynków do działek budowlanych położonych wewnątrz tkanki miejskiej i lepszą architekturę, zarówno w postaci bardziej atrakcyjnego wyglądu, jaki rozwiązań funkcjonalnych.

UWI Inwestycje S.A. włączyła się także bardzo szybko w realizację społecznego budownictwa czynszowego, będącego efektem ustawy z 1996 roku powołującej Krajowy Fundusz Mieszkaniowy. Dzięki temu powstały w Poznaniu nowe mieszkania w formule lokatorskiej lub TBS. Jakość zarządzania i umiejętność radzenia sobie w kryzysowych warunkach pozwoliły UWI Inwestycje S.A. przejść także bezpiecznie przez głęboki kryzys w 2009 roku. UWI Inwestycje S.A. ma w swoim dorobku budynki mieszkaniowe o bardzo zróżnicowanej wielkości, standardzie i formach architektonicznych, dobrze dostosowane do różnorodnych lokalizacji i grup nabywców. Liczba blisko 5700 mieszkań oddanych dotychczas do użytku sprawia, że dziś UWI Inwestycje S.A. jest ważną częścią poznańskiego rynku mieszkaniowego, piątego największego co do liczby budowanych mieszkań rynku w Polsce.

Wyróżniająca dbałość o jakość rozwiązań

Andrzej J. Nowak
Główny Architekt Wojewódzki (1988-2006)
Architekt Miasta Poznania (2007-2016)

W

ynik wyborów parlamentarnych w Polsce, w czerwcu 1989 roku, zapoczątkował przemiany ustrojowe, które objęły wszystkie dziedziny życia. Przejście od gospodarki centralnie kierowanej do gospodarki rynkowej było jednym z głównych elementów tych przemian. Zmiany, dla wielu Polaków szokowe, objęły również budownictwo mieszkaniowe. Budowa mieszkań, do tej pory zmonopolizowana przez spółdzielcze molochy, poddana została regułom gospodarki rynkowej. Oznaczało to w praktyce, że nie będzie się już dostawało mieszkania i czekało przez wiele lat w kolejce na jego przydział. Mieszkanie trzeba będzie sobie kupić, wynająć albo zbudować. Otworzyło się szerokie pole dla firm, które w ramach gospodarki rynkowej, na nowych warunkach, będą budowały mieszkania na sprzedaż i do wynajęcia. W Poznaniu powstało w tym czasie wiele przedsiębiorstw, które zaczęły to robić. Jednym z nich była Unia Wspólnego Inwestowania – obecnie UWI Inwestycje S.A., która obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia.

UWI Inwestycje S.A. jest jednym z wiodących przedsiębiorstw działających w Poznaniu na rynku mieszkaniowym

UWI Inwestycje S.A. jest jednym z wiodących przedsiębiorstw działających w Poznaniu na rynku mieszkaniowym. Od 25 lat buduje nasze miasto. W minionych 25 latach zbudowała blisko 5700 mieszkań. Oferuje również szeroki zakres usług związanych z obsługą procesu inwestycyjnego i obrotu nieruchomościami.

Projekty architektoniczne realizowane przez UWI Inwestycje S.A. wyróżnia dbałość o jakość rozwiązań funkcjonalnych mieszkań i architekturę budynków. W niełatwych lokalizacjach zrealizowane zostały interesujące przestrzennie zespoły urbanistyczne. We wszystkich projektach widoczna jest dbałość o uzyskanie rozwiązań optymalnych z punktu widzenia kosztów budowy i eksploatacji.

UWI Inwestycje S.A. współpracuje z najlepszymi architektami – ale daje też szansę na zaprezentowanie swoich możliwości młodym twórcom. Była inicjatorem licznych otwartych konkursów architektoniczno-urbanistycznych oraz konkursów dla studentów architektury organizowanych we współpracy z Wydziałem Architektury Politechniki Poznańskiej. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że we wszystkich realizacjach eksponuje nazwiska autorów projektów z poszanowaniem ich praw autorskich.

Spółka nie tylko prowadzi działalność komercyjną nastawioną na zysk ze sprzedaży swoich produktów i usług – podejmuje również liczne działania na rzecz miasta Poznania. Od lat wspiera inicjatywy Poznańskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, z których najbardziej spektakularnym było zrekonstruowanie studni – fontann Apolla, Marsa i Neptuna na płycie Starego Rynku. Organizuje liczne wystawy, wydaje i sponsoruje publikacje na temat historii i architektury naszego miasta takie jak: „Atlas architektury Poznania”, „Poznań, przewodnik po zabytkach i historii”, „Ratusz poznański” czy „Portrety architektów poznańskich – Twórcy współczesnej architektury” i wiele innych.

Najbardziej spektakularnym i cennym działaniem UWI Inwestycje S.A. na tym polu jest zainicjowanie i coroczne organizowanie w Poznaniu, od 1999 roku, znanej w całej Polsce, prestiżowej nagrody architektonicznej im. Jana Baptysty Quadro przyznawanej przez Prezydenta Miasta Poznania za najlepszą realizację architektoniczną roku na terenie naszego miasta.

Z okazji jubileuszu 25-lecia składam wszystkim pracownikom UWI Inwestycje S.A. serdeczne gratulacje, przede wszystkim wieloletniemu Prezesowi Zarządu Spółki, Panu Jackowi Cenkielowi, animatorowi wszelkich inicjatyw Spółki na rzecz miasta Poznania oraz Jego Zastępczyni Pani Małgorzacie Puchyle, dobremu duchowi tych działań.

Życzę kolejnych lat dobrej działalności.

Ważna jest kultura w biznesie

Profesor Marek Szewczyk
Ekspert prawa administracyjnego, budowlanego,
wywłaszczeniowego, planowania przestrzennego
i prawa o ustroju samorządów terytorialnych

Marek Szewczyk – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie wykłada prawo administracyjne, prawo zagospodarowania przestrzeni oraz prawo samorządu terytorialnego; jest współzałożycielem WOKiSS – najstarszego i największego regionalnego stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego w Polsce; współpracuje ze Związkiem Miast Polskich, Związkiem Gmin Wiejskich RP, ministerstwami, Śląskim Związkiem Gmin i Powiatów; autor i współautor ponad stu opracowań naukowych z zakresu prawa i postępowania administracyjnego, zarówno monografii, podręczników, jak i artykułów oraz rozpraw i glos.

P

oczątki mojej współpracy z UWI Inwestycje S.A. sięgają lat dziewięćdziesiątych. Byłem pełnomocnikiem i autorem wielu ekspertyz dotyczących lokalizacji inwestycji, które obecnie nazywają się uzyskiwaniem warunków zabudowy. Ponadto reprezentowałem UWI Inwestycje S.A. występując w charakterze eksperta i uczestnicząc w mediacjach z przedstawicielami miasta w różnych spornych sprawach. Choć nigdy nie byłem z UWI Inwestycje S.A. związany trwała umową to jednak przez te ponad 20 lat stale z tym deweloperem współpracowałem przy różnych inwestycjach.

Z mojej pomocy korzystają wszyscy najwięksi poznańscy deweloperzy ale współpracę z UWI Inwestycje cenię sobie najbardziej

W procesie przygotowywania inwestycji, a etapie administracyjnym, pojawia się wiele problemów i spraw spornych, które trzeba rozstrzygnąć. W tych kwestiach służę właśnie swoją wiedzą i doświadczeniem. Przeszkody różnej natury utrudniają proces inwestycyjny. Ostatnio na przykład trzeba było znaleźć porozumienie między inwestorem a istniejącymi już wspólnotami mieszkaniowymi w sprawie liczby miejsc parkingowych. To jest bardzo duży problem ponieważ tych miejsc ciągle brakuje. Inwestor zobowiązał się do wykonania w nowym budynku dwupoziomowych platform co pozwoliło podwoić liczbę miejsc. Jak choćby na podstawie tego ostatniego przykładu widać, że inwestor ciągle boryka się z różnymi przeszkodami natury prawno – administracyjnej dlatego musi mieć fachowe wsparcie. W przeciwnym razie żadna inwestycja nie mogłaby być zrealizowana w terminie. Chciałbym podkreślić, że z mojej pomocy korzystają wszyscy najwięksi poznańscy deweloperzy ale współpracę z UWI Inwestycje S.A. cenię sobie najbardziej. Poza relacjami czysto profesjonalnymi doceniam rzadko spotykaną kulturę biznesową oraz system wartości nie tylko deklaratywnych, ale stosowanych w rzeczywistości przez Zarząd i pracowników UWI Inwestycje S.A.

Przestrzeń jest nam dana, my ją tylko współkształtujemy

Profesor Marian Fikus

Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, doktorat, habilitację i tytuł profesora otrzymał na Politechnice Poznańskiej. Od 1974 roku związany z Poznaniem. Autor kilkuset prestiżowych projektów i realizacji w Polsce i za granicą. Najważniejsze to: Teatr Pantomimy, za który otrzymał I Nagrodę na VII Światowym Biennale Sztuki Współczesnej w Sao Paulo, nowy Uniwersytet im. Adama Mickiewicza na Morasku, kościół w Głogowie (razem z Jerzym Gurawskim) nagrodzony Nagrodą SARP za wybitne dzieło architektury, Osiedle Uniwersyteckie Różany Potok, Europejski Uniwersytet Viadrina, Kampus 600 lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego, Biblioteka i Centrum Wykładowo-Konferencyjne Politechniki Poznańskiej, rozbudowa Muzeum Archidiecezjalnego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu i wiele innych.

Laureat 85 nagród i wyróżnień w konkursach, wyróżniony licznymi medalami i odznaczeniami oraz nagrodami honorowymi. Autor wielu artykułów, publikacji, książek. Nauczyciel licznego grona architektów.

S

woją pracę nad każdą realizacją rozpoczynam od przyjrzenia się miejscu, w którym ma ona powstać. Dokładnie oglądam teren, jego ukształtowanie, przyglądam się temu, co jest w sąsiedztwie – staram się zrozumieć przestrzeń miejsca, tego miejsca. Każde bowiem miejsce na ziemi jest inne, specyficzne i na swój sposób jedyne. Ta świadomość powinna towarzyszyć każdemu architektowi, tak jak towarzyszyła wielkim twórcom w przeszłości. Architektura jest bowiem sztuką współkształtowania przestrzeni.

To od architekta zależy sposób jej wykreowania. Jeśliby to samo zadanie powierzyć wielu architektom, każdy będzie miał nieco inną wizję tego dzieła, ponieważ kreacja ma kluczowe znaczenie w twórczości, a architekci są właśnie twórcami. Jeśli spojrzymy w przeszłość to widzimy, że architektura jest koroną sztuk, a cała cywilizacja jest spleciona z architekturą. To architektura, jak żadna inna ze sztuk, harmonijnie łączy piękno ze współczesną myślą naukowo-techniczną oraz zdobyczami humanistyki. Jest ich niezwykłym konglomeratem. Każdy architekt, niezależnie od tego, co projektuje, projektuje dla ludzi! Przez cały czas procesu powstawania dzieła towarzyszy mu ogromna odpowiedzialność za powierzoną cząstkę przestrzeni. I nie ma znaczenia czy tworzy dom, fabrykę, osiedle czy kościół. Każdy z tych obiektów na wiele dekad, czasem stuleci, będzie cząstką przestrzeni, z której będą korzystały kolejne pokolenia. To dlatego w procesie kształtowania architektury, oprócz już wymienionych cech, tak kluczowe znaczenie ma wyobraźnia i kreacja.

Wydawać by się mogło, że projektowanie wielorodzinnego budynku mieszkalnego, osiedla nie jest dla doświadczonego architekta zadaniem trudnym. I zapewne nie jest. Znacznie trudniejsze jest pogodzenie wizji architekta z możliwościami dewelopera i oczekiwaniami klientów, przyszłych mieszkańców. Niczyj interes nie jest tutaj nadrzędny. Wypracowanie spójnej koncepcji łączącej wszystkie te możliwości i potrzeby jest trudne. To proces polegający na zawieraniu wielu kompromisów, które nie mogą jednak pogrzebać i zaprzepaścić tego, co jest sensem pracy architekta, a o czym powiedziałem wcześniej. W każdym miejscu poszukać należy jego piękna i je wykorzystać, na tym właśnie polega sztuka kształtowania przestrzeni. W tych domach przez dziesięciolecia mieszkać będą ludzie, dla których będzie to najważniejsze miejsce do życia. Należy więc nie tylko uszanować ich potrzeby funkcjonalno-użytkowe, bioenergetyczne, sanitarno-higieniczne, bezpieczeństwa, itp., ale również – a może przede wszystkim – dążyć do utworzenia harmonijnej, estetycznej przestrzeni, stworzyć im szansę życia w pięknym otoczeniu.

Dla architekta bardzo ważne jest to, żeby w inwestorze, deweloperze mieć partnera, który rozumie te rozliczne zależności i jest skłonny do uczestnictwa w procesie współkształtowania przestrzeni. To warunek sukcesu.

UWI Inwestycje S.A., to deweloper, z którym współpracowałem opracowując studia architektoniczne pod osiedla Malta Nowa i Osiedle Parkowe oraz tworząc koncepcję całościową zagospodarowania przestrzennego dla osiedla Botanika w dzielnicy Piątkowo. Współpraca układała się dobrze dlatego, że zarówno Zarząd jak i osoby pracujące dla tego dewelopera, doskonale rozumieją znaczenie właściwego wkomponowania w istniejącą tkankę miejską nowych obiektów. Zależy im także na tym, żeby przyszli mieszkańcy, oprócz satysfakcji z posiadania własnego mieszkania, byli zadowoleni z tego, że mieszkają w ładnym miejscu a to miejsce przyczynia się także do rozwoju i urody miasta. Wobec takiej jedności założeń łatwiej porozumieć się architektowi z deweloperem. I tak właśnie mogę ocenić moją współpracę z UWI Inwestycje S.A.

Osiedle Botanika jest przykładem rewitalizacji zdegradowanych terenów miejskich. Inwestycja składa się z budynków wielorodzinnych, zlokalizowanych na obrzeżach Osiedla Bolesława Śmiałego. Założenie architektoniczne i projekt dwóch pierwszych budynków przygotowany został przez profesora Mariana Fikusa. Pozostałą część Botaniki projektował uczeń prof. Fikusa architekt Karol Fiedor, właściciel pracowni CDF Architekci. Projekt Botaniki nawiązuje do postmodernistycznej zabudowy sąsiedniego Osiedla Bolesława Śmiałego.

Trudna sztuka kompromisu

Architekt Karol Fiedor
CDF Architekci

Karol Fiedor w 1993 roku obronił dyplom na Wydziale Architektury i Urbanistyki Politechniki Poznańskiej, promotor: Jerzy Gurawski. Po studiach zatrudniony był w poznańskiej pracowni ADS, później pracował między innymi w Hiszpanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Rosji. W 2001 roku otrzymał uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w specjalności architektonicznej. Od tego roku jest także członkiem SARP i Wielkopolskiej Okręgowej Izby Architektów. Członek Rady Krajowej Izby Architektów RP. Od 1995 roku prowadzi biuro projektowe CDF Architekci. Obecnie jest to jedna z najbardziej doświadczonych i rozpoznawalnych poznańskich pracowni architektonicznych.

Na dorobek projektowy firmy składają się wysokiej klasy budynki biurowe, hotele, obiekty przemysłowe, osiedla mieszkaniowe oraz wielofunkcyjne kompleksy komercyjne. Budynek autorstwa CDF Architekci zdobył dwie główne nagrody w konkursie “Eurobuild Awards in Architecture 2016” organizowanym przez Eurobuild Central & Eastern Europe wraz ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich. Projekt zwyciężył zarówno w kategorii najlepszego budynku biurowego jak i najlepszej rewitalizacji w Polsce.

M

oja współpraca z UWI Inwestycje S.A. trwa już dość długo. Jej efektem jest Osiedle Botanika, dla którego warunki przestrzenne przygotował profesor Marian Fikus, a naszej pracowni, trochę za wstawiennictwem profesora, powierzono zaprojektowanie domów.

Ponieważ spodobała nam się koncepcja, wielkość metrażu przy umiarkowanej intensywności zabudowy, podział na etapy gwarantujący sprawną realizację oraz bardzo dobra lokalizacja, która jest wielkim atutem tego miejsca, przystąpiliśmy do prac projektowych.

Wybierając zawód architekta stanęliśmy po stronie piękna

Wpływ na to, jaki efekt przy projektowaniu uda się osiągnąć, ma wiele czynników. Architekt musi je uwzględnić. Inwestor buduje mieszkania po to, żeby je sprzedać. Architekt nie może zaprojektować tylko dużych i pięknych mieszkań, ponieważ nie ma tylu chętnych, żeby je kupić. Prawdziwym wyzwaniem jest zaprojektowanie wielu mieszkań mniejszych, takich jednak, które zaakceptują przyszli nabywcy. Takie anonimowe projektowanie jest bardzo trudne, nie znamy tych, dla których przygotowujemy mieszkania. Musimy podejmować decyzje niejako za tych przyszłych mieszkańców. Ciąży na nas duża odpowiedzialność, bowiem ludzie na ogół kupują mieszkania na kredyt i już to jest dla nich dużym obciążeniem na długie lata. Dlatego staramy się wypracować takie rozwiązania, gotowe możliwości aranżacji na tym niewielkim metrażu, żeby ktoś, kto w nim zamieszka zaakceptował tę przestrzeń i uznał ją za swoją. Deweloper umożliwia nabywcom pewne zmiany służące dostosowaniu mieszkania pod konkretne potrzeby. Architekt musi to rozumieć i być również skłonny do kompromisu.

To deweloper ponosi największe ryzyko i to on musi harmonijnie pogodzić odmienne interesy urbanistów, architektów, przyszłych lokatorów, sprostać wielu ograniczeniom, przepisom. Jak trudna to jest rola zrozumiałem wtedy, kiedy sam zostałem inwestorem.

UWI Inwestycje S.A. jest firmą z długą historią na rynku nieruchomości, mającą duże doświadczenie. Jej kapitałem są także ludzie, z którymi współpraca jest interesująca choć nie koniecznie łatwa. Najważniejsze jednak jest to, że efekty naszej współpracy są satysfakcjonujące. Świadczą o tym bardzo dobre realizacje. Za taką właśnie uważam Botanikę. Zaprojektowane przez nas biało – grafitowe elewacje bardzo dobrze współgrają z otoczeniem, są nowoczesne i klasyczne jednocześnie. Szarości i bieli jest dużo we współczesnym budownictwie, niektórzy mówią, że to przemijająca moda. Są jednak kolory, które zawsze będą dobrze wyglądać i to jest właśnie szarość i biel. One nigdy nie będą drażnić nachalnością, zawsze będą wprowadzały elementy elegancji, spokoju w otoczeniu. Mieszkańcy Botaniki zaakceptowali taki wygląd tego miejsca, które w połączeniu z odpowiednio dobraną zielenią stanowi po prostu ładne miejsce do życia.

Architektura jest sztuką, wymagającą dziedzina artystyczną. Ale jest też sztuką kompromisu w szczególności w naszych warunkach prawno-ekonomicznych. Wolałbym oczywiście, żeby architektowi bardziej się ufało niż go ograniczało. Żadnemu przedstawicielowi mojego środowiska zawodowego nie zależy na tym, żeby tworzyć rzeczy brzydkie… Wybierając taki zawód jednoznacznie zdeklarowaliśmy się po stronie piękna i jemu chcemy służyć. Chcielibyśmy widzieć nasze miasto piękniejącym, takim, które będzie podziwiane. Moim miastem, wzorem, jest Barcelona, w której nie tylko wielkie budowle, ale i detale architektoniczne: płyty chodnikowe, krawężniki, słupki, etc. są przemyślane, jednolite i ładne. To wszystko składa się na urodę miasta.

Nie ma łatwych realizacji

Architekt Eugeniusz Skrzypczak
Główny projektant zespołu trzech budynków
mieszkalnych Malta Nowa przy ul. Inflanckiej 20

Eugeniusz Skrzypczak – doktor Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu na Wydziale Architektury i Wzornictwa. W latach dziewięćdziesiątych członek zespołu Planu Ogólnego m. Poznania z 1994 r. oraz Studium Zagospodarowania i Kierunków Rozwoju m. Poznania z 1999 r. W okresie 2007- 2009 członek Miejskiej Komisji Urbanistyczno – Architektonicznej w Poznaniu, Prezes Oddziału Poznańskiego Stowarzyszenia Architektów Polskich w kadencji 2009-2012. Doktorat na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej (2004). Habilitacja na Wydziale Architektury i Wzornictwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu (2014). Prowadzi działalność dydaktyczną na Wydziale Architektury i Wzornictwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, kierownik Katedry Architektury Urbanistyki. Jest laureatem nagród w konkursach architektonicznych, nagród i nominacji do nagród SARP za realizacje.

K

ażda nowa inwestycja, na etapie projektowania, wymaga wiele uwagi i znajomości ograniczeń proceduralnych. Dziś architekt nie może liczyć na taki komfort, że dostaje do zaprojektowania „dziewiczy teren” i może realizować swoją wizję bez ograniczeń. Na ogół ma do czynienia z dużą liczbą uwarunkowań, które musi wziąć pod uwagę i dopiero w konfrontacji z nimi tworzy projekt. Inwestycja Malta Nowa przy ul. Inflanckiej 20 jest właśnie tego przykładem. Tutaj warunki zmieniały się nawet już w trakcie realizacji i wymagało to wiele wysiłku od architekta ale także od inwestora. Po tym jak zlecenie pojawiło się w biurze, powstała koncepcja, która podobała się inwestorowi, ale wdrożona została inna, z układem trzech budynków. Na taki właśnie układ wydane zostało w okresie boomu budowlanego pozwolenie na budowę. Kiedy dwa lata po światowym krachu temat wrócił, zaczęliśmy od zmiany struktury mieszkań i w konsekwencji architektury budynków. Praktycznie po raz drugi, a właściwie trzeci, zaczynaliśmy od początku z szablonowymi założeniami i niestety z ,,dobrodziejstwem” planu zagospodarowania, którego nie można było z powodów formalno-prawnych zmienić. Z faktu lokalizacji zespołu, w szwie zieleni, wynikały zarówno trudności, jak i jednak podstawowe przesłanki dla jego ukształtowania.

Chciałem, żeby budynki „nie rozsiadły się” w terenie ale bardziej przez niego „przemykały”. Stąd wzięły się skosy, podcięcia, nadwieszenia oderwane od terenu i trochę rozwichrzone elewacje, no i reżim powierzchni zabudowy. Przy ograniczonej, we wspomnianych okolicznościach, możliwości oferowania wyszukanych mieszkań istniała potrzeba zrekompensowania tego poprzez ofertę np. obszernych balkonów z zachowaniem większej intymności poprzez ich ukształtowanie.

Obecnie projektowanie budynków mieszkalnych to projektowanie przede wszystkim struktury mieszkań, która wynika z zapotrzebowania na rynku. Inwestor wymaga od architekta przede wszystkim dobrego zaprojektowania standardowych mieszkań w stanie deweloperskim. To wcale nie jest łatwe zadanie bowiem architekt staje w obliczu wielu ograniczeń: przestrzennych, ekonomicznych, technologicznych a chodzi o przygotowanie mieszkań, które zainteresują potencjalnych klientów. Co prawda tylko część z nich zostanie zamieszkana w stanie oferowanego standardu. Znaczna ich liczba będzie przeprojektowywana przez projektantów wnętrz i architektów na zlecenie ich nabywców i dostosowywana do ich indywidualnych życzeń. Niekiedy wynika z tego presja na zmiany także w zakresie ustrojów budowlanych a nawet elewacji. Inflancka nosi ślady takich ingerencji, które bywają warunkiem nabywania mieszkań. W tym dziele niezbędne jest bardzo dobre porozumienie architekta z deweloperem, zawarcie rozsądnego kompromisu i w efekcie stworzenie domu, osiedla, które będą podobać się przyszłym mieszkańcom.

Choć jak wykazują badania, wśród przyszłych lokatorów estetyka i dobra jakość architektury nie stanowi wcale priorytetu. Klienci, na etapie kupna mieszkania, zaaferowani są przede wszystkim mieszkaniami. Na to co wspólne, zwracają uwagę dopiero wtedy, kiedy już zamieszkają. Zapewne z wyjątkiem ogrodzeń. Jednak otoczenie budynków, tzw. mała architektura, zieleń, parkowanie, to wszystko powstaje razem z budynkami po to, żeby tworzyć harmonijną przestrzenną i funkcjonalną całość, zapewniającą komfort przyszłym mieszkańcom.

Końcowy efekt współpracy z UWI Inwestycje S.A., mimo różnych przypadków po drodze, mogę uznać z własnego punktu widzenia, za zadowalający. Nagroda Baumit jest także jakimś tego potwierdzeniem.

Malta Nowa przy ulicy Inflanckiej 20 to kompleks trzech budynków o ciekawych rozwiązaniach architektonicznych i nowoczesnym designem.

Projekty zespołu zabudowy: 2008 – 2011, Przedsiębiorstwo ARI sp. z o.o.
Inwestor: UWI Inwestycje S.A. INFLANCKA sp.k.

Zespół autorski: arch. Eugeniusz Skrzypczak, Maciej Armanowski, Jacek Gilewicz, Tomasz Kusznierów, Krzysztof Sikorski, Monika Wróblewska

Główny projektant: Eugeniusz Skrzypczak

I nagroda w ogólnopolskim konkursie Baumit „Fasada roku 2013”.

U inwestora cenię odwagę

Architekt Rafał Lisiak

Rafał Lisiak – absolwent Politechniki Poznańskiej – Wydział Architektury i Budownictwa, kierunek Architektura oraz Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych Poznań – Wydział Architektury Wnętrz (obecnie Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu). Współwłaściciel biura projektów STUDIO LISIAK. Autor obiektów mieszkalnych, użyteczności publicznej i sakralnych na terenie kraju i za granicą, licznie nagradzanych w konkursach krajowych i zagranicznych. W latach 1986 – 1998 praca dydaktyczna na wydziale Architektury i Budownictwa Politechniki Poznańskiej, katedra rysunku i malarstwa i pracowni projektowej. Wszechstronny twórca malarz, rysownik, architekt, architekt wnętrz, pedagog. Uprawia malarstwo i rysunek. Prace znajdują się w wielu kolekcjach prywatnych w kraju i zagranicą.

M

oja współpraca z UWI Inwestycje S.A. dotyczy ulicy Milczańskiej i inwestycji Malta Nowa 2. Byliśmy razem z panem arch. Jerzym Gurawskim trochę prekursorami „mieszkaniówki” w tym rejonie. Udało nam się zrealizować, najpierw wspólnie, potem już jako Studio Lisiak, kilka zespołów mieszkaniowych, z bardzo atrakcyjnym sąsiedztwem terenów rekreacyjnych Malty, Politechniki i terenów położonych wzdłuż Warty, i niedaleko położonego Starego Rynku.

Pogodzenie wizji architekta i inwestora, szczególnie w sferze architektury mieszkaniowej to zadanie trudne, ale też wyzwanie dla nas jako projektantów. Architektura mieszkaniowa, jak chyba żadna inna jest bardzo uzależniona od sytuacji ekonomicznej i demograficznej na rynku. Dla nas jako architektów, to z jednej strony chęć jak najlepszego wpisania się w otoczenie z formą wykonaną w jak najdoskonalszy sposób, z drugiej strony ekonomia i rynek. Myślę, że w przypadku tak doświadczonego inwestora jakim jest UWI, ta współpraca i wzajemne zrozumienie racji przebiega na bardzo dobrym poziomie. Istotnym jest określenie pułapu inwestycji na samym początku, a tak właśnie odbywała się nasza współpraca z UWI jako inwestorem, bo warunkuje to możliwości rozwiązań projektowych. Odrębnym zagadnieniem jest fakt, że nie jest to nasza pierwsza wspólna realizacja, tak więc zdążyliśmy się już wzajemnie poznać i zrozumieć. Dla nas szczególnie cenne są wskazówki dotyczące np. struktury projektowanych mieszkań, bo one wynikają z wieloletnich doświadczeń inwestora, badania rynku. My służymy naszym doświadczeniem również w zakresie ekonomiki różnych rozwiązań projektowych i budowlanych.

Jest coś takiego jak „duch” inwestora

Każdy projekt to wypadkowa wizji architekta, oczekiwań inwestora, sytuacji na rynku, jak również, a to właściwie jest kluczowe obiektywnych uwarunkowań wynikających z lokalizacji, usytuowania terenu inwestycji. Bardzo ważne jest sąsiedztwo, wzajemne oddziaływanie. W przypadku UWI jako inwestora ważna jest dbałość o zaprojektowanie i wykonanie tzw. małej architektury, bo to decyduje w dużej mierze o określonym odbiorze osiedla – placyki zabaw, ławeczki, miejsca postojowe, lampy.

Niewątpliwie jest coś takiego jak „duch” inwestora. Wiele firm deweloperskich odciska piętno swoich realizacji w przestrzeni miasta. Rozmawiając z mieszkańcami kojarzą oni inwestycje tych dużych, ogólnie uznanych firm w mieście. Niestety nie o wszystkich można powiedzieć, że ich realizacje zmieniają na pozytywny wyraz przestrzenny naszego miasta.

UWI niewątpliwie należy do firm, których inwestycje poprawiają jakość architektury i przestrzeni w Poznaniu. Wysoko oceniam np. zespól mieszkaniowy nad Wartą w pobliżu AWF, bo niezależnie od wizji architektów, inwestor wykazał się tym, co cenię najbardziej – odwagą i określonym wizjonerstwem, realizując zabudowę mieszkaniową w rejonie terenów położonych wzdłuż Warty. Dlaczego odwagą? Bo w naszym mieście ta piękna rzeka cały czas jeszcze traktowana jest jakby była niechciana, a czas to zmienić. W wielu miastach tereny położone przy rzece są najatrakcyjniejszymi inwestycyjnie. Myślę, że w Poznaniu czas już to zmienić i w tym sensie tak ważna jest odwaga i wizjonerstwo inwestorów, takich jak UWI Inwestycje S.A.

Pomagają odzyskać to, co utracone

dr Iwona Błaszczyk
Główny specjalista Biura Miejskiego
Konserwatora Zabytków w Poznaniu

UWI

Inwestycje S.A. to deweloper czynny na poznańskim rynku od 1992 r. Jego niekwestionowane zasługi nie zamykają się jednak tylko w kręgu budownictwa, ale wykraczają daleko poza ustawowe zadania. Ich przesłaniem jest podtrzymywanie pamięci o znaczącej roli Poznania w polskiej historii, kulturze i sztuce –miasta będącego kolebką chrześcijaństwa i królewskim grodem Przemysła II. Działania te przynoszą efekty w postaci rozmaitych realizacji wzbogacających panoramę artystyczną naszego miasta, podejmowanych między innymi we współpracy z poznańskim oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, Urzędem Miasta (w tym miejskim konserwatorem zabytków), czy Kurią Metropolitalną

Inną formę mecenatu dewelopera stanowi udział w finansowaniu prac przy zabytkowych obiektach w poznańskiej katedrze

Należy tu wymienić takie inicjatywy, jak odlane z brązu dwie płyty nagrobne znajdujące się w poznańskiej katedrze, które upamiętniają postaci biskupa Jordana i króla Bolesława Chrobrego. Płyta Jordana, pierwszego biskupa na chrystianizowanych ziemiach polskich, projektu Wawrzyńca Sampa, powstała w celu uczczenia obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 i obchodów 1000-lecia Zjazdu Gnieźnieńskiego. Płyta poświęcona Bolesławowi Chrobremu, projektu Romana Kosmali, upamiętniła średniowieczną tradycję królewskiego pochówku tego władcy w poznańskiej katedrze, a w szczególności przywołała ideowe treści poświęconej mu XIV-wiecznej, nieistniejącej tumby (2002 r.). W ten nurt wpisuje się także inicjatywa związana z wykonaniem kopii obrazu Jana Matejki z 1875 r. przedstawiającego Śmierć Przemysła II w Rogoźnie. Ten niewielkich rozmiarów obraz od 1884 r. jest własnością Akademii Nauk w Zagrzebiu. Jego kopia z 2008 r., autorstwa Jerzego Winklera, zdobi obecnie Salę Tradycji zamku na Wzgórzu Przemysła.

U schyłku XX stulecia narodziła się idea odtworzenia rzeźb, które niegdyś zdobiły elewacje staromiejskich budynków. Jako pierwsze, w 1998 r. powróciły dwie rzeźby. Jedną z nich jest figura Jana Baptysty Quadro, upamiętniająca renesansowego architekta, autora między innymi przebudowy poznańskiego ratusza. Odlana z brązu, wypełnia niszę na fasadzie kamienicy nr 84 na Starym Rynku, która niegdyś stanowiła własność tego architekta (ob. Muzeum im. Henryka Sienkiewicza). Stanowi odwzorowanie dzieła Władysława Marcinkowskiego z 1929 r., zniszczonego w czasie II wojny.

Druga rzeźba przedstawiająca Madonnę z Dzieciątkiem zdobi naroże kamienicy nr 100 na Starym Rynku; wykonana została w sztucznym kamieniu na wzór późnogotyckiej figury, która znajdowała się w tym miejscu do pocz. XX wieku. Kolejna rzeźba Madonny z Dzieciątkiem, wykuta w piaskowcu w 2000 r. i umieszczona na narożnej przyporze pałacu Górków (ob. Muzeum Archeologiczne), odwzorowuje późnogotycką figurę, która do 1945 r. znajdowała się w tym samym miejscu (uszkodzony oryginał przechowuje Muzeum Historii Miasta Poznania). Autorem wszystkich trzech rzeźb jest Roman Łuczko.

W 2001 r. rozpoczęto prace nad przywracaniem trzech studni w narożach Starego Rynku. Studnie te, istniejące od średniowiecza do schyłku XIX w., dostarczały wodę mieszkańcom, ale oprócz funkcji użytkowej, były także ozdabiane rozmaitymi rzeźbami. Postanowiono przywołać program ikonograficzny zaczerpnięty ze świata rzymskiej mitologii, jaki otrzymały te studnie około 1613 r., kiedy bawarski rzeźbiarz Krzysztof Redell wykonał postaci Apolla, Neptuna i Marsa (oraz rzeźbę Jowisza, która znajdowała się w miejscu obecnej studni Prozerpiny). W 2002 r. południowo-wschodnie naroże rynku zajęła studnia Apolla, z rzeźbą projektu Mariana Koniecznego, w 2004 r. w narożu południowo-zachodnim pojawiła się studnia z grupą rzeźbiarską Neptuna, projektu Adama Piaska i Marcina Sobczaka, a w 2005 r. naroże północno-zachodnie zajęła studnia z rzeźbą Marsa, projektu Rafała Nowaka. Wszystkie rzeźby odlane zostały z brązu.

Inną formę mecenatu dewelopera stanowi udział w finansowaniu prac konserwatorskich przy zabytkowych obiektach w poznańskiej katedrze, jak np. przy barokowej ambonie (2007 r.), neoklasycystycznym ołtarzu w kaplicy pw. św. Marcina (2014 r.) i przy budowie nowych organów.

Do najnowszych dokonań UWI Inwestycje S.A. i poznańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami należy kameralny pomnik Klemensa Janickiego, przywołujący pamięć zapomnianego, wybitnego poety epoki renesansu, Wielkopolanina i wychowanka Akademii Lubrańskiego. Zaprojektowany przez Dariusza Wieczerzaka pomnik odsłonięty w 2015 r. u zbiegu ulic: 23 Lutego, Masztalarskiej, Kramarskiej i Rynkowej w Poznaniu doskonale wpisuje się w przestrzeń niewielkiego skweru.

Dzięki powyższym działaniom te naznaczone historią miejsca odzyskują to, co utracone zostało w przeszłości i wzbogacają się o nowe dokonania.

Przywrócić zapomniane zabytki

Andrzej Kaszubkiewicz
Członek Zarządu Oddziału Poznańskiego Towarzystwa
Opieki nad Zabytkami, jego prezes w latach 2003 – 2015

W

spółpraca Towarzystwa z UWI Inwestycje S.A. rozpoczęła się w 2000 roku. Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem było odsłonięcie w poznańskiej Katedrze płyty – płaskorzeźby upamiętniającej pierwszego poznańskiego biskupa Jordana. W Katedrze UWI Inwestycje S.A. wspierała wiele innych dzieł np. renowację Kaplicy św Marcina, zabytkowej barokowej ambony czy organów. Widocznym dla każdego wielkim przedsięwzięciem była rekonstrukcja studni – fontann Neptuna, Apolla i Marsa na płycie Starego Rynku. Prusacy zniszczyli te studnie i przez wiele lat, nikt nie zadbał o ich odbudowę. Dopiero staraniem UWI Inwestycje S.A., która sfinansowała to przedsięwzięcie i osobistemu zaangażowaniu prezesa Jacka Cenkiela, fontanny przywrócono Poznaniowi. Dziś już trudno sobie wyobrazić poznański rynek bez tych fontann, które dopełniły jego renesansowy wygląd.

Kolejnym wspólnym przedsięwzięciem było ufundowanie kopii obrazu Jana Matejki pt. „Śmierć Przemysła”. Obraz ten eksponowany jest w Zamku Królewskim na Wzgórzu Przemysła. Figura Matki Boskiej na Pałacu Górków, tablica upamiętniająca Edwarda hr. Raczyńskiego czy figura Jana Baptysty Quadro to kolejne przedsięwzięcia, które wcześniej finansowane były przez UWI Inwestycje S.A.

Trzeba podkreślić, że w Poznaniu trudno znaleźć prywatnego inwestora, który na taką skalę włącza się w ratowanie dziedzictwa narodowego. Trzeba być wielkim miłośnikiem miasta, jego historii, żeby tak konsekwentnie i metodycznie wspierać ratowanie tych wszystkich pamiątek przeszłości.

W Poznaniu trudno znaleźć prywatnego inwestora, który na taką skalę włącza się w ratowanie dziedzictwa narodowego

Odpowiedzialny społecznie mecenas kultury

Przemysław Kieliszewski
Dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu

M

iałem przyjemność po raz pierwszy współpracować z UWI Inwestycje S.A., będąc dyrektorem Festiwalu Akademia Gitary. Wówczas Zarząd Spółki wspierał dwukrotnie koncerty gwiazd Festiwalu: Manuela Barrueco i Pepe Romero. Życzliwość ta przeniosła się na współpracę z Teatrem Muzycznym w Poznaniu. Od samego początku Prezes Zarządu Jacek Cenkiel oraz pani Wiceprezes Małgorzata Puchyła postanowili wspierać, przedsięwzięcia artystyczne i edukacyjne skierowane do młodego widza. Jak podkreślił pan Prezes podczas ostatniej konferencji prasowej Teatru, która odbyła się w pięknej siedzibie Firmy – „Nie ma nic bardziej wartościowego dla dzieci pochłoniętych grą na smartphonach i tabletach niż kontakt z żywym teatrem, żywym aktorem, żywą muzyką”. Dlatego też współpracujemy corocznie przy organizacji różnorodnych działań edukacyjnych. UWI Inwestycje S.A. jest co roku sponsorem Dnia Dziecka w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Firma została sponsorem dwóch premier dziecięcych – musicalu „Dookoła karuzeli, czyli dziecko potrafi” (2015 r.), a teraz polskiej prapremiery spektaklu „Madagaskar – musicalowa przygoda”. Dzięki temu wsparciu zrealizowaliśmy wiele działań dla najmłodszych widzów i ich rodzin, m.in. mogliśmy wydać piękne, bezpłatnie rozdawane zeszyty z zadaniami dla dzieci oraz gry planszowe czy płytę CD z piosenkami i podkładami do śpiewania. UWI Poznański Deweloper wsparł również w 2016 r. Jubileusz 60-lecia Teatru, który odbył się w Auli UAM. Społeczne zaangażowanie Firmy w edukację kulturalną i artystyczną mieszkańców Poznania jest widoczne także w innych miejscach. Zawsze jest to aktywna, pieczołowicie pielęgnowana, zintegrowana i zaangażowana współpraca.

Sojusznik w przywracaniu świetności narodowemu dziedzictwu

Ksiądz Ireneusz Szwarc
Proboszcz Parafii Katedralnej

M

am zaszczyt czuwać nad miejscem, w którym spotykamy początki Państwa i Kościoła w Polsce. W Katedrze Poznańskiej są groby Księcia Mieszka I i Króla Bolesława Chrobrego – założycieli Państwa Polskiego. Dbałość o to wielkie dziedzictwo powinna być obowiązkiem wszystkich, którym wartości chrześcijańskie i narodowe są bliskie. Ale opieka nad tak wielkim dziedzictwem, jakim jest Katedra z jej zabytkami, ma także wymiar materialny. Dlatego stale szukamy wsparcia i witamy z wielką radością każdego, kto gotów jest wspierać nasze wysiłki konserwatorskie.

UWI Inwestycje S.A. to firma, która od wielu lat pomaga nam w tym trudnym dziele. Współpraca datuje się od 2000 roku, kiedy to UWI Inwestycje S.A. wsparła budowę nowych organów w katedrze. W 2001 roku przyczyniła się do upamiętnienia „płytą – płaskorzeźbą” pierwszego biskupa Polski i Poznania Jordana. UWI Inwestycje S.A. w 2006 wsparła również renowację zabytkowej barokowej ambony. W całości UWI sfinansowała renowację ołtarza w kaplicy św. Marcina. Na filarze przy prezbiterium UWI Inwestycje S.A. ufundowała płaskorzeźbę św. Jana Pawła II by upamiętnić Jego pobyt w Poznaniu w roku 1983.

To wszystko było możliwe dzięki wielkiemu zaangażowaniu Zarządu UWI Inwestycje S.A. i osobiście Pana Prezesa Jacka Cenkiela. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni mając na uwadze fakt, że przecież zabytki te służyć będą także następnym pokoleniom. My jesteśmy strażnikami pamięci świadczącej o naszym wielowiekowym chrześcijaństwie, historii narodu i państwa. Katedra na Ostrowie Tumskim jest miejscem symbolizującym te wartości.

W trosce o dobro lokalnej społeczności

Piotr Waśko
Prezes Oddziału Towarzystwa Opieki
nad Zabytkami w Poznaniu

H

istoria Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Oddział w Poznaniu ściśle łączy się z hojnością UWI Inwestycje S.A w Poznaniu. Od samego początku członkowie Zarządu Firmy pan Prezes Jacek Cenkiel i pani Z-ca Prezesa Małgorzata Puchyła aktywnie wspierali program naszego Towarzystwa. Bez UWI Inwestycje S.A. nie byłoby programu odbudowy trzech fontann na Starym Rynku w Poznaniu, nie byłoby pomnika poświęconego „zapomnianym poetom” u zbiegu ulic Masztalarska, Kramarska, Rynkowa i 23 lutego, czyli pomnika Klemensa Janickiego. Pomnik ten jest początkiem kolejnego zadania Towarzystwa, upamiętniającego wybitne postacie z Poznania z okresu Renesansu. Mecenat UWI Inwestycje S.A sprawiał, że nasze Towarzystwo mogło finansować konferencje, wydawnictwa oraz tablice pamiątkowe związane z ważnymi historycznymi wydarzeniami dotyczącymi Wielkopolski. UWI Inwestycje S.A w Poznaniu to firma, która kierując się profesjonalizmem, zasadami partnerstwa i etyki w biznesie, dba o dobro społeczności lokalnej w Wielkopolsce.

UWI INWESTYCJE S.A.
60 – 829 Poznań, ul. Roosevelta 18
tel. 61 845 11 83
e-mail: mieszkania@uwi.com.pl
e-mail: uwi@uwi.com.pl
www.uwi.com.pl

© UWI Inwestycje S.A. | Realizacja: Borbis Media i Proscriptio